Cześć. Dzisiaj kompletnie nie związana z kosmetykami notka. Ostatnio miałam mnóstwo stresujących momentów w życiu. Niestety nie skończyły się jeszcze, ale zdradzę jak ja sobie radzę ze stresem.
1. Głębokie, spokojne i świadome oddychanie – jeżeli oddychamy szybko i przy tym mówimy dużo i głośno, zaczynamy mieć blokady i może dojść do poważnych w skutkach nie odwracalnych czynników. Więc skupmy się nad naszym oddechem, liczmy oddechy.
2. Kilka ćwiczeń gimnastycznych- co kol wiek przysiady, podskoki, pajacyki. Nawet zwykły taniec „poplątaniec” nam pomoże się wyładować.
3. Krótka drzemka – jeżeli pracujemy od rana i kończymy prace dość wcześnie, czyli ok. 15-16 to możemy bo bardzo stresującym dniu położyć się na chwilkę. Jednak pamiętajcie drzemka nie może być krótsza niż 30 min, a dłuższa niż 55min! Nie wolno przekroczyć godziny!!!!
4. Słodkie leniuchowanie – ach… to moja ulubiona rozrywka ha ha, żartuję. Dziewczyny usiądźcie w dresie na kanapie z ręcznikiem na głowie (umyjcie włosy), otwórzcie sobie tabliczkę czekolady lub coś innego słodkiego i zjedzcie sobie! Nie żałujcie sobie.
5. Śpiew / krzyk – włączcie radio czy telewizor i śpiewajcie razem z nimi. Bądź wykrzyczcie się za wszystkie czasy.
6. Muzyka – jest dobra na wszystko!
7. Spacer – ukaja nerwy.
8. Zatopcie się w marzeniach – chyba nie trzeba tłumaczyć. Ja ostatnio wymarzyłam sobie „różowe auto”, choć nie jestem zwolenniczką różowego koloru to tak jakoś sobie zamarzyłam.
9. Wyobraźcie sobie kolorowe barwy - trudne, ale możliwe.
10. Dobra komedia.
11. Najgłupszy film na świecie ! – czasami potrafi czynić cuda.
12. Plotki – spotkanie w doborowym towarzystwie.
To takie 12 złotych środków, które Ja wam polecam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz